I co dalej? Życie po wyborach.

  Zainteresuj tematem więcej osób:


Strona 1 z 4

Ziomal GOŚĆ 29-11-10 20:55

Tak ?, czy tak ?,
a może, tak
?

Odpowiedz Cytuj
:) GOŚĆ 30-11-10 13:11

Brud, smród i ubóstwo! Jednym słowem syf- jak do tej pory zresztą! Czyli tak…!
Farby ci u nas dostatek.

Odpowiedz Cytuj
PAW GOŚĆ 30-11-10 19:44

I nastapila cisza ! Jak to bywa przed i po burzy. Niektorzy drapia sie po glowach bo ich kandydat przegral - jak tu wygranemu spojrzec w oczy? Poopluwalo sie towarzystwo i jak sie teraz poprzepraszac ? Nawet sasiad na sasiada z byka patrzy bo wie ze on byl za tym drugim -co wygral ! Nawet rodziny sie podzielily na dwa obozy, dobrze ze za kilka tygodni wigilia, pojednaja sie ludziska i powiedza przy karpiu: " po cholere nam to wszystko". Czy ten "Król" czy przegrany , oboje juz zapomnieli o tych co na nich glosowali, zdzierali plakaty kontrkandydata,wozili swoimi samochodami wyborcow do urn itd. "Król"Kozlowski- wrocil do lica zywo wyciosanego z kamienia, zniknal usmiech, witanko, Dzien Dobry. No i ta zima ! - mroz na dworze, chlod w sercach i iskierka nadzei ze z wiosna przyjdzie "ocieplenie". Pozdrawiam wszystkich PAW

Odpowiedz Cytuj
Hans 2 GOŚĆ 01-12-10 19:55

I życie toczy się dalej!tak to już jest!!pozdrawiam

Odpowiedz Cytuj
:) GOŚĆ 02-12-10 12:32

... a śnieg sypie i sypie, ale farby na twarzach (i nie tylko )przykryć nie chce. Nie da się ukryć, nawet pod grubą warstwą śniegu.

Odpowiedz Cytuj
Wróżka GOŚĆ 04-12-10 11:40

Widzę, że Pan "" nie wie co to demaokracja i żyje jeszcze w średniowieczu. Zazwyczaj tak bywa, że po wyborach są wygrani i przegrani. Przegrani mają już luz i nie wstydzą się tego jak tu Pan "" sugeruje. To właśnie Pan się ukrywa... Proszę cieszyć się z wygranej i pracować na te obiecanki Burmistrza, co prawda macie 4 lata ale życzę powodzenia. Za 4 lata weźmiemy ulotkę wyborczą i będziemy rozliczać. Czy wg Pana ktoś kto był innego zdania (a to prawie połowa naszej gminy)to ludzie którzy nie mają godności??? Jaki wstyd??? Powinien Pan się trochę dokształcić... To po prostu DEMOKRACJA i wolny wybór. Pozdrawiam niedokształconych wyborców :-)

Odpowiedz Cytuj
:) GOŚĆ 04-12-10 12:04

Demokracja, demokracją a sprawiedliwość musi być po naszej stronie! . Czyż nie z takim przesłaniem przyjechaliście na te tereny po '45. Czyżby pamięć już nie ta?. 10 głębokich oddechów i wszystko będzie dobrze. Życzę spokoju i dużo solidnej refleksji! Polemika ok.

Odpowiedz Cytuj
Wiki GOŚĆ 05-12-10 9:12

ODP.DO WÓŻKIprzepraszam bardzo czy ludzie z wiosek nie mający pojęcia co się dzieje w naszej gminie(co nie którzy to nawet nie mają pojęcia kto jest burmistrzem) i tacy mają nam wybierać władze bo tylko tam była lekka przewaga z tego co mi wiadomo z ogłoszeń a całe ośno zadecedowało o obecnym burmistrzu!tak że dziękuje i dowidzenia!!dobro górą!!!

Odpowiedz Cytuj
:) GOŚĆ 05-12-10 12:03

Dla lokalnych glupiomadrych , malkontentow i tym podobnych - jezeli zrozumieja ... , czego im zycze Samorządy są dziś największym inwestorem w Polsce. Budują i remontują drogi, zbroją tereny pod inwestycje, budują szkoły, przedszkola, oczyszczalnie ścieków, kanalizację, stadiony, boiska, ścieżki rowerowe... Oczywiście na wszystko nie starcza im pieniędzy z dochodów, więc się zapożyczają. Krzywo patrzy na to minister finansówProf. Michał KuleszaFot.Wojciech OlkuśnikProf. Michał KuleszaZOBACZ TAKŻE * Biedne regiony odrabiają straty (08-11-10, 17:36) * "PB": Gminy oryginalnie się promują. Samorządy wydadzą ponad 650 mln zł (29-09-10, 07:25) * UKE uruchomił portal dla samorządów (03-09-10, 13:12)Dziesięć najbardziej zadłużonych gmin i miast na prawach powiatuDziesięć najbardziej zadłużonych gmin i miast na prawach powiatuJak się zadłużają samorządyJak się zadłużają samorządyZadłużenie samorządów i struktura zadłużenia samorządówZadłużenie samorządów i struktura zadłużenia samorządów- Tu na razie jest ściernisko, ale będzie San Francisco - śpiewali przed laty bracia Golcowie, a z nimi cała Polska. Mało kto wówczas brał te słowa na poważnie. W 2004 r. weszliśmy jednak do UE, do Polski szerokim strumieniem zaczęła płynąć unijna kasa, inwestycje ruszyły jak Kubica w bolidzie Formuły 1. W całej Polsce. Przykłady? W styczniu 2006 r. gmina Biały Dunajec informuje mieszkańców, że w nowym budżecie na inwestycje wyda grubo ponad 2 mln zł. Trzykrotnie więcej niż trzy lata wcześniej. 900 tys. pójdzie na dokończenie budowy hali sportowej, 600 tys. - na budowę dróg i chodników, 175 tys. na rozbudowę szkoły, wesprze też modernizację szpitala w Zakopanem. Będzie też inwestycja w geotermię. 2010 r. - rozstrzygnięcie przetargu na budowę ośrodka zdrowia w Białym Dunajcu. Po drodze masa innych inwestycji. Bogatynia - wąską, dziurawą drogę powiatową ma zastąpić droga równa jak stół, po obu stronach chodniki z kostki bauma, zatoki autobusowe i parkingowe, kanalizacja, nowe oświetlenie. Koszty biorą na siebie po połowie gmina Bogatynia i powiat zgorzelecki. Białobrzegi - ogłoszenie zamówienia na dostawę i montaż elementów skate parku. A wcześniej przetarg w III etapie budowy dróg i chodników. I tak jest w większości spośród blisko 3 tys. gmin, powiatów. W dużych miastach i małych miejscowościach.- Nigdy w historii Mazowsza w budowie nie było tylu dróg, co teraz - mówił niedawno z dumą wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski. Wartość kontraktów drogowych w tym województwie to aż 7,9 mld zł. W całym kraju - 62 mld zł. - Mamy nieprawdopodobny skok cywilizacyjny - cieszył się wojewoda, wyliczając oddane ostatnio obwodnice Wyszkowa, Grójca, Jabłonny, Płońska, Gostynina, Raciąża. Kolejne, m.in. Żyrardowa i Mińska Mazowieckiego, już powstają. I tak jest praktycznie w całej Polsce.Kilka tygodni temu Polskę odwiedził szef UEFA Michel Platini. Chciał zobaczyć, jak idą nasze przygotowania do piłkarskich mistrzostw Europy w 2012 r. Po krótkim locie helikopterem z prezydentem Bronisławem Komorowskim nad stolicą i jej okolicami mówił, że z tej perspektywy zauważył, że Warszawa jest miastem bardzo zielonym miastem, wszędzie widać dźwigi i budowy. - A jeśli widać dużo budowanych dróg, mostów czy remontowanych dworców, to znak, że gospodarka kraju rozwija się pomyślnie - stwierdził Platini.Inwestycje widzi każdy, kto jeździ po Polsce, ale to wszystko słono kosztuje. Jednak samorządy nie drukują przecież pieniędzy. Dostają je przede wszystkim z udziałów w "państwowych" podatkach dochodowych PIT i CIT. Do ich kasy trafiają też pieniądze z podatków i opłat lokalnych - od nieruchomości, z opłaty targowej, podatku od środków transportu czy psów. Nie da się z tego sfinansować wszystkich inwestycji. Tym bardziej że nawet te wspierane przez UE wymagają wkładu własnego. Zwykle trzeba za nie przy tym zapłacić z własnej kieszeni, Unia dopiero po jakimś czasie zwraca pieniądze. Chcąc nie chcąc, samorządy się więc zadłużają. Biorą kredyty w bankach, wypuszczają obligacje.Z danych zebranych przez Ministerstwo Finansów wynika, że zadłużenie jednostek samorządu terytorialnego w pierwszym półroczu 2010 r. w stosunku do pierwszego półrocza 2009 r. wzrosło o 11,4 mld zł, czyli o 38,3 proc. W sumie przekroczyło 41,2 mld zł. Największy udział w ogólnej kwocie zadłużenia jednostek samorządu terytorialnego miały miasta na prawach powiatu, czyli po prostu duże miasta - 47,2 proc.Ustawowy limit zadłużenia się samorządów to 60 proc. ich dochodów. W pierwszym półroczu 2010 r. wskaźnik zadłużenia (czyli udziału zobowiązań w kwocie planowanych dochodów) jednostek samorządu terytorialnego wynosił 24,7 proc. Najwyższy miały miasta na prawach powiatu - 35,1 proc. Najmniej zadłużone były powiaty - 16,7 proc.Według danych Ministerstwa Finansów na 2414 gmin zadłużonych było 2246. Spośród 65 miast na prawach powiatów zadłużonych było 64. Na 314 powiatów tylko cztery nie były zadłużone. Spośród 16 województw długi miało 15. W sumie na 2809 jednostek samorządu terytorialnego zadłużonych było 2635. Żaden samorząd nie przeskoczył jednak dozwolonego progu 60 proc.Potwierdzają to inne dane Ministerstwa Finansów. Wynika z nich, że najbardziej zadłużonymi gminami w Polsce były Mogilany i Bielice. Ich wskaźnik zadłużenia to 59,2 proc. Wśród miast najbardziej na koniec pierwszego półrocza zadłużony był Kraków - 57,3 proc. Dalej były Toruń, Warszawa, Wrocław i Bydgoszcz...Przejrzeliśmy budżety najbardziej zadłużonych gmin. Według planu dołączonego do budżetu gminy Mogilany na 2010 r. od 2013 r. wydatki inwestycyjne gminy zaczną hamować. Gmina będzie spłacać kredyty i pożyczki oraz wykupywać obligacje. W ten sposób jej zadłużenie z maksymalnego poziomu 21,9 mln zł w 2013 r. zacznie szybko spadać, do zera w 2020 r. Także dług gminy Bielice ma się zmniejszać. I to szybko. Z maksymalnego tegorocznego pułapu 5 mln zł do zera ma zjechać na koniec 2017 r.Część gmin nie ma problemu zadłużenia. Takich gmin jest jednak niewiele. Według danych resortu finansów w połowie roku zerowy wskaźnik zadłużenia miało tylko 166 gmin, m.in. Wisła, Inowrocław, Szczawno-Zdrój, Serniki, Puławy, Świdnik, Żary, Pabianice, Chąśno, Nur, Polska Cerkiew, Leśnica, Płońsk, Sejny, Hel, Ożarów i Wilczęta.Ministerstwo Finansów z niepokojem patrzy na szybko rosnące zadłużanie się samorządów, bo ich dług liczy się do deficytu sektora finansów publicznych. Ten ma przekroczyć w tym roku 112 mld zł, mimo że planowano go na prawie 80 mld zł. I mimo że także liczący się do deficytu sektora finansów publicznych deficyt budżetowy będzie zapewne o kilka miliardów złotych niższy od planowanych 52,2 mld zł. - Mamy problem, bo wobec KE odpowiadamy za całość długu, m.in. samorządów. Samorządy w zeszłym i w tym roku zaczęły się bardzo zadłużać, ale dopóki nie przekroczą 60 proc. swoich dochodów, to nie ma specjalnie instrumentów, aby to zadłużanie ograniczyć - mówił niedawno minister finansów Jacek Rostowski. Szybko rosnące zadłużenie samorządów zbliża nas też do sytuacji, w której dług publiczny przekroczy próg 55 proc. PKB, a to zmusiłoby rząd do wprowadzenia niepopularnych rozwiązań, m.in. dodatkowych podwyżek VAT. To dlatego minister finansów dał do zrozumienia, że trzeba zacząć myśleć o zaostrzeniu przepisów ograniczających zadłużanie się samorządów.Samorządy alergicznie reagują na pomruki pod ich adresem dochodzące z Ministerstwa Finansów. - Polskim miastom nie grozi utrata płynności finansowej - zapewnił w rozmowie z "Gazetą" Ryszard Grobelny, prezes Związku Miast Polskich, prezydent Poznania. - Już dwa lata temu informowaliśmy Ministerstwo Finansów, że samorządy będą się szybciej zadłużać. Wynika to ze spadku naszych dochodów z udziałów w podatkach, gdy obniżono stawki podatku od dochodów osobistych i pojawiła się ulga na dzieci - mówił prezydent Poznania. Swoje zrobił kryzys finansowy, który także negatywnie się odbił na dochodach budżetu państwa i samorządów z podatków. - W tej sytuacji samorządy miały dwa wyjścia - zrezygnować z inwestycji albo się zadłużać. Chcąc wykorzystać pieniądze płynące z UE, nie mogły zarzucić inwestycji, zostało im więc tak naprawdę tylko to drugie wyjście - rozkłada ręce szef ZMP. Jego zdaniem Ministerstwo Finansów mogło się na taką sytuację przygotować.- Samorządy nie przejadają pożyczanych pieniędzy. W całości przeznaczają je na inwestycje, które przez dziesiątki lata będą służyć mieszkańcom - zapewnił prezydent Grobelny.Tłumaczył, że samorządy będą się zadłużać jeszcze przez rok, dwa. Potem przestaną, bo dojdą do dozwolonego progu zadłużenia. Skończą się też pieniądze z UE na współfinansowanie inwestycji. - I to dopiero będzie groźne dla państwa. Wyhamowanie inwestycji będzie oznaczać spowolnienie rozwoju kraju - mówił prezydent Poznania.Oczywiście nie podobają mu się zapowiedzi ograniczenia możliwości zadłużania się samorządów. - Tak naprawdę są to plany ograniczenia inwestycji. Jeśli rząd chce, żeby nastąpiło to nawet wcześniej niż za dwa lata, to mnie to po prostu dziwi - stwierdził Ryszard Grobelny.- Zadłużenie samorządów nie jest niebezpieczne. U nas progi oszczędnościowe są bardzo niskie. Berlin, jak się rozwijał, miał wskaźnik zadłużenia sięgający 120 proc. U nas górna granica to 60 proc. - mówiła kilka dni temu w radio TOK FM prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Dodała, że dług samorządów to kilka procent państwowego długu publicznego.- Miasta, konkurując o mieszkańców, muszą być atrakcyjne, stąd inwestycje - tłumaczył jakiś czas temu dziennikarzom Tomasz Mironczuk, prezes zarządu BGK. - To najbezpieczniejszy segment rynku, dlatego banki bardzo chętnie finansują inwestycje samorządów - wyjaśnił. Ostra konkurencja wśród banków o klientów samorządowych doprowadziła do znacznego spadku marż na kredyty dla samorządów. - Tego nie da się utrzymać na dłużej, bo banki po prostu mogą przestać zarabiać na takich kredytach. To grozi zatrzymaniem akcji kredytowej - mówił prezes BGK.- Samorządy mają długi i te długi rosną, ale gdy spojrzeć na statystykę, to okazuje się, że stanowią one ok. 7 proc. państwowego długu publicznego - tłumaczył tymczasem w rozmowie z portalem obserwatorfinansowy.pl Wojciech Misiąg, ekonomista z Instytutu Badań nad Gospodarka Rynkową, były wiceminister finansów, przez lata odpowiedzialny za konstruowanie budżetu państwa. - Nie ma chyba w Polsce miasta, które nie miałoby potrzeb inwestycyjnych. Samorządy finansują je kredytem, bo tak szybciej można osiągnąć efekty - wyremontować ulicę, zbudować oczyszczalnię ścieków, słowem - podnieść standard życia mieszkańców. Jeśli sytuacja finansowa miasta jest stabilna, jeśli źródła dochodów są stabilne, nie ma powodu, aby nie korzystać z kredytów, i to w trybie ciągłym, spłacając jedne, zaciągać drugie. Choć nie dam sobie ręki uciąć za każde przedsięwzięcie lokalne, mogę z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że dług samorządowy jest bardziej racjonalny niż dług państwowy - podsumowuje były wiceminister finansów od budżetu.Komentarz prof. Michała Kuleszy, współtwórcy reformy samorządowejPaństwowy dług publiczny to przeszło 19 tys. zł na głowę każdego Polaka. Dług samorządów to trochę ponad 1 tys. zł z tej kwoty. Gołym okiem widać, gdzie jest problem. Ale to nie wszystko. Obywatele nie bardzo wiedzą, na co idą pieniądze rządowe. Nie twierdzę, że na coś złego, że mamy do czynienia z wydatkami nieuzasadnionymi, po prostu w samorządach każda złotówka jest wydawana pod znacznie większą kontrolą opozycji i mieszkańców niż ta z pieniędzy budżetowych.Długi samorządowe to dobre długi. Wynikają z wydatków na inwestycje gospodarczo-rozwojowe - drogi, lotniska, baseny... Te wydatki kreują podstawy rozwoju całego kraju, rozwoju gospodarki i rynku pracy, także dochodów fiskalnych. Są motorem rozwoju.Nie ma w Polsce takiego samorządu, który miałby zadłużenie wyższe od dopuszczalnego limitu. Gdyby tak było, już by tam siedział komisarz rządowy. Bo samorządy mają bardzo ostre kryteria zadłużania się, oparte na ustawach. Te mechanizmy utrzymują je w bardzo silnej dyscyplinie budżetowej. Jeśli gdzieś istnieje zagrożenie długiem, to na pewno nie w samorządach. Nie ma więc najmniejszych powodów do tego, aby ostrze obroży , która ma okiełznać dług publiczny, kierować na samorządy. Polski samorząd gospodaruje fantastycznie. Jeśli zarzuty wobec samorządów wysuwa się po to, aby odwrócić uwagę od prawdziwych przyczyn zadłużenia kraju, to ja mówię: stop. Stop, bo zepsujemy jeden z najważniejszych i najlepiej działających elementów naszej gospodarki, dzięki któremu Polska była w okresie kryzysu zielona wyspą na mapie Europy pogrążonej w recesji.

Odpowiedz Cytuj
Wróżka GOŚĆ 05-12-10 14:37

Do wiki... Czy ludzie miszkający na wsiach to jakiś gorszy gatunek??? Pisząc takie rzeczy dyskwalifikuje Pani samą siebie jako człowieka. Przykre ale prawdziwe. Głos każdego jest tak samo ważny. To nie jest tak, że jak ktoś jest z miasta to ma jeden głos a ze wsi pół głosa albo wcale. A z resztą,,, jakie to miasto to nasze Ośno...? Wieś jak każda inna, tyle że ma prawa miejskie. Nie ma gdzie wyjść, posiedzieć, wypić kawę... Dla dzieci zero zajęć pozaszkolnych i możliwości rowoju..itp.I proszę nie dzielić ludzi na podludzi, każdego głos jest tak samo ważny... Nie jeden z "miasta" jest większym debilem od tego ze wsi i nie jednemu wykształciuchowi słoma z butów wystaje...A.... i jak na mieszczucha to bardzo płytkie te hasła "dobro górą" To dopiero wieś

Odpowiedz Cytuj



Wróć do tematów

Adres tej witryny: https://osnolubuskie.istrefa.com

istrefa gmina Ośno Lubuskie | istrefa powiat słubicki | istrefa lubuskie | istrefa Polska

Ośno Lubuskie - miasto, gmina miejsko-wiejska, powiat słubicki, województwo lubuskie - portal lokalny
Kod pocztowy: 69-220


Info

  • Strona nie wymaga rejestracji ani logowania.
  • Każda nowa wypowiedź jest anonsowana na stronie głównej.

Szukaj...


Zgłoś problem...

Zgłoś problem techniczny związany z działaniem portalu.

Zgłoś problem